Trwa ładowanie...

Prognoza długoterminowa. W Polsce cieplej niż w Madrycie

W pierwszej i drugiej dekadzie października często mieliśmy do czynienia z chłodem i silnymi opadami deszczu. Tymczasem ten tydzień przynosi zapowiadane zmiany – deszczu mamy mniej, za to częściej pokazuje się słońce. Jest też cieplej. Najnowsze prognozy wskazują, że taki stan rzeczy może utrzymać się dłużej.

Share
Pogoda długoterminowa. Zimy nie widaćPogoda długoterminowa. Zimy nie widaćŹródło: Materiały WP, fot: Klaudia Zawistowska
d41t9wl

Ostatnie zimne i mokre dni były związane z silną blokadą cyrkulacji strefowej. W dodatku chłodne powietrze, jakie napłynęło nad Morze Śródziemne, doprowadziło do uformowania się wilgotnych niżów, które następnie nadciągnęły nad nasz kraj. Przyniosły nam na tyle duże opady, iż doszło do podtopień. Jednak teraz widoczne są zmiany. Wyże wróciły na wschód Europy, a niże nad Atlantyk i Skandynawię. Otworzyło to drogę do napływu zdecydowanie cieplejszego powietrza do Polski.

Pogoda. Ciepło może utrzymać się na dłużej

Z obecnych prognoz długoterminowych wynika, że do końca przyszłego tygodnia temperatura w Polsce będzie osiągała wartości wyższe, niż wskazuje średnia wieloletnia. W tym tygodniu odchylenie osiągnie 2-3 st. C, a lokalnie nawet więcej. W kolejnym tygodniu będzie od 1,5 do 3 st. C cieplej, niż powinno. Opady kształtować mają się przeważnie w normie bądź nieco poniżej. Oznacza to, że czasami popada, ale z reguły nie będą to już silne deszcze.

Wszystko wskazuje na to, że główny rdzeń ciepła, jakiego doświadczymy w Polsce, znajdzie się na północy Europy. Obecnie jest tam jeszcze chłodno i deszczowo albo śnieżnie, ale już w przyszłym tygodniu będzie o ponad 4 st. C cieplej względem normy. Zupełnie inna sytuacja może mieć miejsce na Półwyspie Iberyjskim, gdzie niebawem nadejdzie duże ochłodzenie. W Madrycie w przyszłym tygodniu temperatura w dzień może nie przekraczać 13-14 st. C, więc będzie chłodniej niż miejscami w Polsce.

d41t9wl

Prognoza długoterminowa. Zimy na razie nie widać

Idąc jeszcze dalej w prognozy, które sięgają już trzech pierwszych tygodni listopada, widać tam stopniowy spadek temperatury, przy utrzymaniu się opadów na przeciętnym poziomie bądź nieco niższym w porównaniu do średniej. Najciekawsze jest to, że największe ciepło nadal miałoby pozostać na północy i północnym wschodzie Starego Kontynentu, zaś na zachodzie byłoby wyraźnie chłodniej niż zazwyczaj o tej porze roku.

Co te prognozy oznaczają dla Polski? Z reguły przyzwoite wartości temperatury, nierzadko osiągające i przekraczające 10 st. C, ale również ryzyko nocnych przymrozków i mgieł, które mogłyby utrzymywać się nawet cały dzień. Wówczas słupki rtęci mogłyby nawet w pełni dnia pokazywać najwyżej 0-5 st. C, ale tylko punktowo. Opady przyjmowałyby postać głównie deszczu, chociaż możliwe, że trafiłyby się pojedyncze dni zimniejsze, z deszczem ze śniegiem czy śniegiem na nizinach. To nie zmienia jednak faktu, że na razie większej zimy w prognozach kompletnie nie widać.

Arkadiusz Płachta

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d41t9wl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d41t9wl
d41t9wl