Trwa ładowanie...
d42cxqw

Pogoda. Do weekendu nieco chłodniej. Od soboty powrót upałów

Najbliższe dni przyniosą sporo słońca i pogodnego nieba. Temperatura wróci do normy z ostatnich dni, a na termometrach zobaczymy 22-25 st. C. Nad morzem słupki rtęci spadną do zaledwie 17-19 stopni. Szansa na ocieplenie pojawi się w weekend.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Pogoda. Do weekendu nieco chłodniej. Od soboty powrót upałów
Pogoda. Do weekendu nieco chłodniej. Od soboty powrót upałów (PAP)
d42cxqw

Po upalnym wtorku, kiedy na południu kraju termometry w cieniu dobiły do 31-33 stopni (Opole - 32,8), nad Polskę wtargnął chłodny front atmosferyczny. Wraz z frontem we wtorkowe południe w pasie po przekątnej kraju (od północnego wschodu po południowy zachód) pojawiły się dość gwałtowne burze z intensywniejszym deszczem i porywistym wiatrem. Jednak na tym się nie skończyło, bo w nocy z wtorku na środę front, wędrując dalej na wschód, niósł z sobą obfite opady deszczu, lokalnie nawet do 30 l wody/m2.

W środę front będzie już opuszczał obszar Polski i za nim, od zachodu, ponownie rozwijał będzie się pogodny klin Wyżu Azorskiego. Ten pogodny klin wyżowy pozostanie z nami do niedzieli, zatem, jak zapewnia nas Ireneusz Dąbrowski z wrocławskiego Cumulusa, w najbliższych dniach prawie w całym kraju będzie pogodnie i słońca nam nie zabraknie.

Jednak przy napływie chłodniejszego i wilgotnego powietrza nie da się uniknąć sytuacji, aby gdzieś na pogodnym niebie nie pojawiały się pojedyncze, bardziej rozwinięte chmurki kłębiaste, z których przez chwilę może niegroźnie pokropić słaby, przelotny deszcz. Niestety, jak sugeruje Ireneusz Dąbrowski, od środy do piątku największe prawdopodobieństwo wystąpienia tych słabych i krótkotrwałych opadów, pojawiać będzie się głównie w wąskim pasie północnym (w tym na Wybrzeżu i na Mazurach). W środę dodatkowo we wschodniej Polsce.

d42cxqw

Wraz z przejściem przez Polskę frontu i nasunięciem się z zachodu klina Wyżu Azorskiego od środy zmianie ulegnie również cyrkulacja powietrza. Dotychczasowe ciepło, które we wtorek dotarło do nas znad Zatoki Biskajskiej i Półwyspu Iberyjskiego, przez front chłodny zostało brutalnie odcięte. Już w środę za frontem z północnego zachodu zacznie spływać do nas chłodniejsze, bardziej rześkie powietrze polarnomorskie. W powietrzu tym pozostaniemy do piątku.

Od środy do piątku temperatura spadnie o kilka kresek i zatrzyma się w przedziale od 17-20 stopni na północy, do 22-25 na południu. Taki układ pozwoli nam odpocząć od upału i spędzić najbliższe dni w temperaturze komfortu termicznego.

Pogoda na weekend

Dopiero w sobotę, według synoptyka Cumulusa, w klinie wyżowym nad obszarem Ukrainy wyodrębni się niewielkie centrum wyżowe. To sprawi, że cyrkulacja powietrza ulegnie kolejnej zmianie i ponownie z południowego zachodu zacznie docierać cieplejsze powietrze. Zatem już w sobotę na zachodzie temperatura podskoczy do 25-27 stopni.

d42cxqw

W niedzielę powiew ciepła odczujemy już w całym kraju, bo odnotujemy od 23-25 stopni na wschodzie, do 27-30 st. C na zachodzie. Jednak na tym nie koniec, bo jest mocno prawdopodobne, że w niedzielę po południu na zachodzie kraju (przy temperaturze 27-30 stopni) wkroczy front chłodny z gwałtownymi burzami, porywistym wiatrem i intensywniejszymi opadami przelotnymi deszczu. Jednak ta perspektywa niedzielnego załamania pogody jest dość odległa (dopiero za 5 dni), stąd prognoza może jeszcze ulec zmianie.

Jak sugeruje Ireneusz Dąbrowski, cieszmy się najbliższymi dniami, bo słońca nie będzie nam brakować, a przy temperaturze z przedziału komfortu termicznego humory i samopoczucie powinny nam dopisywać.

Pogoda nad morzem i w górach

Do czwartku nad morzem nie dość że będzie chłodno (17-19 stopni), to jeszcze chwilami nieco mocniej powieje i od czasu do czasu pokropi niegroźny, słaby deszczyk. Dopiero od piątku, jak zapewnia synoptyk Cumulusa, pogoda zdecydowanie się poprawi. Osłabnie wiatr, nie będzie już padać, a podczas weekendu temperatura powróci do przyjemnego przedziału 20-23 stopni.

d42cxqw

Natomiast w górach przez najbliższe dni (do niedzieli włącznie) sporo słońca i brak deszczu, zatem pogoda sprzyjać będzie górskim wędrówkom. Drobny wyjątek od tak sprzyjającej aury pojawi się tylko w środę, i to tylko w Bieszczadach, gdzie po południu może zagrzmieć i przelotnie popadać. Niestety i w górach odczujemy napływ polarnomorskiego chłodu, bo do soboty na wysokości około 1 500 m temperatura wahać będzie się od 10 do 13 stopni. Dopiero w niedzielę jest szansa, że podskoczy do 15. kreski.

Prognozę pogody przygotował Ireneusz Dąbrowski z wrocławskiego biura prognoz Cumulus.

d42cxqw

Podziel się opinią

Share

d42cxqw

d42cxqw