Nadchodzą upały - zobacz, w co się ubrać

WP | dodane 2018-05-22 (08:22) 6 miesięcy 21 dni 17 godzin i 45 minut temu | 586 opinii
 
Tegoroczna wiosna wciąż zaskakuje nas wysokimi temperaturami. I choć piękna wakacyjna pogoda z pewnością jest powodem do radości, niestety często bywa też problematyczna, jeśli chodzi o wybór stylizacji. W co się ubrać podczas upału, aby nie tylko wyglądać korzystnie, ale również czuć się komfortowo?

Jak przetrwać upały - najlepsze ubrania na lato

Przy wyborze letniej stylizacji najistotniejszą kwestią jest zdecydowanie wybór lekkiego, przewiewnego materiału. Gdy termometry wskazują wysoką temperaturę, lepiej unikać sztucznych, nieprzepuszczających powietrza tkanin. Ubrania uszyte z syntetycznych włókien, takich jak poliester czy akryl, niestety będą wzmagać pocenie się skóry. Zdecydowanie lepszym wyborem będzie więc odzież wykonana z bawełny, lnu czy jedwabiu. Nie dotyczy to jedynie ubrań, ale także bielizny.

Ważną kwestią jest także wybór odpowiedniego obuwia. Gdy za oknem czeka na nas wysoka temperatura, warto wybrać buty ze skóry naturalnej, która pozwoli skórze oddychać. Zwróćmy też uwagę na odpowiednie kolory. Podczas upałów lepiej zrezygnować z czerni i innych ciemnych barw, które znacznie szybciej się "nagrzewają". Świetnym wyborem będą natomiast ponadczasowa biel, jasny błękit, beż czy pastelowe odcienie.

Stylizacje na lato dla kobiet

Wybór damskiej stylizacji idealnej na upały zależy przede wszystkim od okazji. Na co dzień możesz sobie pozwolić na nieco więcej swobody, więc doskonale sprawdzą się tutaj wszelkiego rodzaju letnie sukienki (zobacz najmodniejsze modele: https://allani.pl/wyszukaj/sukienki-letnie). Świetnym wyborem będą zwiewne fasony uszyte z naturalnych tkanin, które nie będą krępować ruchów.

Na spacer, zakupy czy spotkanie ze znajomymi sprawdzi się sukienka maxi na ramiączkach. Stylizację dopełnią wygodne espadryle, słomiany kapelusz i delikatna złota biżuteria. Na specjalne okazje świetnym wyborem będzie natomiast rozkloszowana sukienka w pastelowych barwach połączona z sandałami na szpilce w intensywnym odcieniu.

Jeśli nie przepadasz za sukienkami, do gustu z pewnością przypadną Ci kombinezony! Krótkie będą świetnym wyborem do casualowych stylizacji, natomiast te dłuższe o eleganckim kroju sprawdzą się zawsze wtedy, gdy chcesz wyglądać z klasą.

Zastanawiasz się, jak ubrać się do pracy podczas upałów? Mimo wysokiej temperatury w tym przypadku niestety musisz przestrzegać pewnych zasad. W biurze najlepiej sprawdzą się koszule wykonane z naturalnych tkanin, ołówkowe spódnice bądź przewiewne cygaretki i skórzane szpilki zakrywające palce.

Ubrania męskie na upalne dni

Wysoka temperatura sprawia, że nie masz pojęcia, w co się ubrać, aby wyglądać i czuć się dobrze? Przede wszystkim zapomnij o bardzo krótkich spodenkach. Takie fasony sprawdzą się jedynie na plaży. Jeśli chcesz wyglądać schludnie i stylowo, wybierz bawełniane spodenki o eleganckim kroju sięgające tuż przed kolano.

Nie sprawdzą się one jednak we wszystkich sytuacjach, dlatego w swojej szafie warto posiadać także długie spodnie wykonane z naturalnych włókien. Świetnym wyborem będzie len, który pozwoli Twojej skórze oddychać.

Uwielbiasz sportowe koszulki? Tego typu odzież wykonywana jest głównie z poliestru, więc lepiej zostawić ją na jogging. Na co dzień świetnym wyborem będzie natomiast przepuszczająca powietrze koszulka polo, która sprawdzi się w wielu zestawieniach.

Warto także zainwestować w wygodną koszulę o casualowym fasonie, która również będzie korzystnym wyborem podczas upałów. Możesz wybrać np. klasyczny model w kratę z podwijanymi rękawami.

Gdy termometry wskazują wysoką temperaturę, warto pamiętać także o odpowiednim obuwiu. Najlepszym wyborem będą mokasyny wykonane z naturalnej skóry, które nie tylko pozwolą Twoim stopom oddychać, ale również dodadzą Ci szyku! Upalny dzień w pracy? Postaw na jasne barwy i naturalne tkaniny, a z pewnością będziesz czuł się komfortowo.

oprac. Natalia Durman

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Pogoda na Facebooku

oceń
tak 11 16.18%
nie 57 83.82%

Opinie (586)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~Kochanowski 2018-07-26 (10:02) 4 miesiące 17 dni 16 godzin i 5 minut temu

Zła passa została przełamana. Zabiegi medyków i śmiejące się oczy ukochanej sprawiały, że z każdym dniem zdrowie rycerza wracało. Po wydającym się trwać wieki miesiącu pozwolono mu wstać z łóżka. Uradowany król zwołał do sali tronowej cały dwór. Odświętnie odzianego rycerza posadzono na wytwornym fotelu naprzeciw króla. Przyniesiono też dumny, bojowy miecz. Król na stojąco wygłosił zebranym krótkie przemówienie. Dziękując śmiałkowi za bohaterski czyn, ocalenie siebie i całego królestwa, ogłosił go narodowym bohaterem, wieszając złoty order na jego piersi, po czym usiadł na tronie, ogarnął wzrokiem zgromadzonych i rzekł: Dobiegła końca wojskowa część tego święta. Mężnemu wojownikowi według naszych prawideł, należy się nagroda. Proś, o co tylko chcesz, a będzie ci dane. Rycerz, choć powstrzymywany gestem, by siedział, wstał i przyklękając na kolanie wsparł dłonie na opartym ostrzem o podłogę mieczu, odpowiedział królowi - Za twą wielką hojność, wdzięczność swą wyrażam, królu miłościwy i pragnę prosić o dwie rzeczy, najważniejszymi dla mego serca będące - Prosić o rękę twej córki, Klementyny się ośmielam oraz królewskie błogosławieństwo. Wzruszony król wstał i rzekł, kładąc prawą dłoń na dłoniach rycerza - Synu, bo tak od dziś traktowany będziesz, zgadzam się, całym sercem błogosławiąc szczęście wasze do końca świata istnienia. Wiwatom nie było końca :)

odpowiedz

1
5
~Sceptyczna... 2018-07-24 (13:00) 4 miesiące 19 dni 13 godzin i 7 minut temu

Streszczenie poprzedniego,wykasowanego odcinka...Królewna Klotylda ruszyła pieszo do klasztoru,bo nie spodobał jej się żaden z książęcych kandydatów na męża...Noc już nastała, wilków wycie ponure wiatr niesie,a dziewczę śmiało wędruje po lesie...Książę Ronaldo,omijając niewiescie alkowy o zmroku wybrał się na łowy.Tyle dziewek na dworze,ale żadna drżenia serca nie wzbudza,bo albo okrutnie szpetna,albo bez sensu przynudza.Wtem...zarys postaci przed nim się maluje...Młodzieniec rumaka wstrzymał i wśród zarośli z ciekawością się przypatruje.Księżyca poświata obnażyła niespodziankę i książę ujrzał...bogów wybrankę!Włos długi,płowy i szlachetne rysy twarzy...Chód taneczny, jakoby rusałki...Tak Ronaldo marzy..."Panna leśna oto mi się objawiła"...Z zarośli się wysunął..."Jak cię zowią,pastereczko moja miła?!"Ona,w koszuli zgrzebnej,miast skłonić się z poddaniem w oczy mu śmiało popatrzyła..."Jeśli Waszym zdaniem jest godne znienacka zagadywać niewiastę,to zaraz gałąź ulamię i przez pysk Was trzasnę!"Zdębiał książę,konsternacją zżerany i wydukał w trwodze..."Aaaa...gdzie tam,ja tu tylko za grzybami chodzę!"...Cnotna Klotylda w drogę dalszą ruszyła unosząc palec środkowy prawicy,jakby na nieboskłonie cosik nim znaczyła"...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

3
0
~Kochanowski 2018-07-25 (09:02) 4 miesiące 18 dni 17 godzin i 5 minut temu

Na ścianie złote słoneczniki, Dzień nam maluje jak van Gogh. Nie było mi tak dobrze z nikim, Już teraz wiem, że to jest to. Radosny w sercu czuję płomień, Za oknem kolorowy wiatr. Ja z Tobą w pożądania blasku, Tak jakby płonął cały świat. Całuj, całuj gorąco, Jak nie całował nikt. Całuj, całuj jak ogień, Tylko Twoim chcę być. Całuj, całuj gorąco, Musisz moją już być. Całuj, całuj jak słońce, Tylko Ciebie chcę mieć :)

odpowiedz

2
1
~Klementyna 2018-07-24 (18:17) 4 miesiące 19 dni 7 godzin i 50 minut temu

Życie jej walecznego oblubieńca wisiało na włosku. Księżniczka wiedziała, że smoczy jad to niezwykle mocna trucizna, tylko najsilniejsi przeżywali. Medycy robili co w ich mocy, jednak widziała jak z rezygnacją kiwali głowami badając paskudną ranę jej lubego. Ojciec starał się jak mógł pocieszyć swą córkę, chociaż okazywanie ciepłych uczuć nie było jego mocną stroną. Głaskał ją troskliwie po głowie i ogromnie współczuł. Bardzo chciał aby nieustraszony rycerz przeżył bo doskonale wiedział, że dokonał tego heroicznego czynu nie tylko z wielkiej miłości do jego córki, lecz także dla całego królestwa. Dziewczyna nie odchodziła na krok od łoża, jej serce zalewał strach, była taka bezsilna. Przyglądała się przez łzy najmilszemu, był takim arcypięknym, doskonałym, zjawiskowym mężczyzną o wielkim, szlachetnym sercu. Po kilku dniach księżniczka dojrzała, że rycerz jest jakiś niespokojny, zawołała medyków i ojca, wszyscy zgromadzili się wokół łoża obserwując rannego. Nagle nastąpił cud, jej umiłowany otworzył oczy, dziewczyna z radości zaczęła całować jego dłoń, medycy się uśmiechali dumnie a król tylko westchnął z ulgą. Wszyscy już wiedzieli, że nieulękły rycerz powróci do zdrowia.

odpowiedz

1
1
~Sceptyczna... 2018-07-24 (14:02) 4 miesiące 19 dni 12 godzin i 5 minut temu

Ja tylko z pozdrowieniami dla szanownej redakcji,która to umęczona pogodą,niechętna potencjalnemu stresowi wycofała moje poprzednie teksty o cnotnej Klotyldzie,blokując jednocześnie następne...Z podniesioną przyłbicą opuszczam pole klęski ...Oj,ta pogoda,ta...pogoda!...;)))...

odpowiedz

3
1
~Kochanowski 2018-07-24 (11:09) 4 miesiące 19 dni 14 godzin i 58 minut temu

Nadworni medycy wydobyli z rycerskiej piersi wbity, tuż na sercem, smoczy kolec, opatrzyli ranę, tamując krwotok. Wiedzieli jednak, że po zainfekowanej kolczastym jadem ranie można spodziewać się wszystkiego. Księżniczka kilka kolejnych dni spędziła przy łóżku ukochanego, trzymając go za rękę, mówiąc do niego, prosząc okrutny los, by stał się jakiś cud. Na kamiennym sercu jej twardego ojca z dnia na dzień pojawiały się rysy. Z twarzy nie schodził mu frasunek. Mimo swej władzy i bogactwa był bezsilny wobec wydarzeń. Nie mógł podziękować za ocalenie, widział czarną rozpacz ukochanej córki, zaczynając pojmować powód jej cierpienia. W gruzach legły plany co do wydania jej za mąż za zamorskiego księcia Zefira, pochodzącego z handlowego rodu, z którymi król nosił się już od jakiegoś czasu. Mijały kolejne dni, lecz rycerz nie budził się, mimo wysiłków najlepszych medyków. Strapiony król sprowadził nawet znanego w okolicy leśnego znachora. Tymczasem rycerz lewitował w ciemnościach z lekkością nocnego motyla, nie czuł już trosk, ani bólu. Dostrzegając nikłe światło w granatowej otchłani ciszy, powoli płynął w jego kierunku. Zbliżając się do migoczącej jawy czuł narastające wytchnienie, jakby otulający go, aksamitny spokój.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

1
0
~Kochanowski 2018-07-24 (10:50) 4 miesiące 19 dni 15 godzin i 17 minut temu

Nadworni medycy wydobyli z rycerskiej piersi wbity, tuż na sercem, smoczy kolec, opatrzyli ranę, tamując krwotok. Wiedzieli jednak, że po zainfekowanej kolczastym jadem ranie można spodziewać się wszystkiego. Księżniczka kilka kolejnych dni spędziła przy łóżku ukochanego, trzymając go za rękę, mówiąc do niego, prosząc okrutny los, by stał się jakiś cud. Na kamiennym sercu jej twardego ojca z dnia na dzień pojawiały się rysy. Z twarzy nie schodził mu frasunek. Mimo swej władzy i bogactwa był bezsilny wobec wydarzeń. Nie mógł podziękować za ocalenie, widział czarną rozpacz ukochanej córki, zaczynając pojmować powód jej cierpienia. W gruzach legły plany co do wydania jej za mąż za zamorskiego księcia Zefira, pochodzącego z handlowego rodu, z którymi król nosił się już od jakiegoś czasu. Mijały kolejne dni, lecz rycerz nie budził się, mimo wysiłków najlepszych medyków. Strapiony król sprowadził nawet znanego w okolicy leśnego znachora. Tymczasem rycerz lewitował w ciemnościach z lekkością nocnego motyla, nie czuł już trosk, ani bólu. Dostrzegając nikłe światło w granatowej otchłani ciszy, powoli płynął w jego kierunku. Zbliżając się do migoczącej jawy czuł narastające wytchnienie, jakby otulający go, aksamitny spokój. Docierając do jaśniejącego portalu zatrzymał się jeszcze na chwilę, podziwiając blask mieniący się przepięknymi, niespotykanymi kolorami, niczym zapraszający do zanurzenia się w jego wspaniałej poświacie, gwiezdny klejnot. I nagle, oczarowany pięknem światła rycerz usłyszał za sobą głos wołający z daleka jego imię. Obrócił się wsłuchując w ciszę, poznawszy głos księżniczki. To było wołanie jego ukochanej. Tej najpiękniejszej, najwspanialszej pod słońcem istoty o złotym sercu, z którą nie była się w stanie równać żadna inna. Wsłuchany w cudowny dźwięk zawrócił w jego kierunku. Pchany nieznaną, pełną ciepła siłą pędził, jak na skrzydłach, coraz szybciej w stronę ukochanego trelu czując, jak w pewnej chwili gorący wiatr porywa go i unosi z zawrotną prędkością ku górze. Słyszał księżniczkę coraz wyraźniej. Czuł, jakby z gorąca pot zraszał jego twarz. Szybując z ciepłym wichrem zamknął oczy i nagle nastała cisza. Rycerz powoli otworzył powieki zmęczonych oczu. Oto leżał w komnacie, a zalana szczęśliwymi łzami księżniczka ściskała jego dłoń. Dookoła łoża stali medycy, a pośród nich starający się ukryć wielkie wzruszenie, zatroskany król. Rycerz, nie mogąc uwierzyć w to, co widzi jeszcze raz zamknął i otworzył oczy. Nie. Tym razem, to nie był sen :)

odpowiedz

1
0
~Kochanowski 2018-07-23 (10:41) 4 miesiące 20 dni 15 godzin i 26 minut temu

Z okna na wieży dostrzegła wyłaniający się spośród drzew królewski orszak. Z rozterką patrzyła, jak się nieuchronnie zbliżają. Powoli dobiegały ją odgłosy karawany. Wtem usłyszała ponury dźwięk Diabelskiego Rogu, dobiegający z baszty strażniczej. Diabelski Róg używany był w królestwie do ostrzegania przed śmiertelnymi niebezpieczeństwami. Przerażona dziewczyna biegała po wieży, chcąc się zorientować, co się dzieje, gdy niespodziewanie dostrzegła ogromny cień, zbliżający się do orszaku z zawrotną prędkością. Wtedy go zobaczyła. Znad lasu wyłonił się olbrzymi, czarny smok. Łopocząc skrzydłami pikował w stronę orszaku, po czym spadł kilka metrów przed nim, miażdżąc wyprzedzającą go eskortę. To był czarny Belfegor, który przybył, by zemścić się za zabicie swej partnerki. Lejąca się krew tylko rozjuszyła smoka. W obronie króla ruszyła straż przyboczna, a na mury zamczyska wspięli się łucznicy. Jednak strzały odbijały się od czarnych łusek rozjuszonego zwierzęcia. Smok ział ogniem na każdego, kto się zbliżył, siejąc śmierć uderzeniami ogona, zakończonego kolczastą maczugą. Dowódca straży roztrzaskał się na murze zamku po ciosie rozwścieczonego cielska. Patrząca z wieży księżniczka zalana łzami zamarła z przerażenia widząc, że do walki musi stanąć ojciec, który wyszedł na polanę, dobywając broni. Wtedy spostrzegła nadjeżdżającego z mieczem w dłoni ukochanego. Bijące wściekłą zielenią oczy Belfegora stanowiły straszny widok. Rycerz stając między królem i smokiem ruszył do ataku. Ziejący ogniem Belfegor zamiatał śmiercionośnym ogonem, próbując dosięgnąć śmiałka. Twarde, płytowe łuski odbijały ciosy dwuręcznego miecza, sypiąc snopy iskier. Smok czując wielkie zmęczenie rycerza, atakował z coraz większą zaciekłością stając w pewnej chwili na dwóch łapach by go stratować. Ale ten ostatkiem sił odskoczył na bok, wbijając ostrze w odsłonięty brzuch smoka, aż po rękojeść. Belfegor ryknął, osuwając się na ziemię. Obolały, wyczerpany rycerz podszedł powoli do stojącego króla, który nie był w stanie wypowiedzieć jednego słowa. W jego oczach malowało się przerażenie mimo, że pochodził z rodu mężnych wojów. Rycerz odwrócił się w stronę smoka, chcąc zdobyć trofeum z jego głowy i wtedy stało się to, czego nie przewidział. Konający zwierz podniósł łeb i wymierzył ostatni zamach śmiercionośnego ogona. Rycerz pojął swój błąd, lecz było za późno. Uniósł tarczę, zasłaniając króla, ale ciężka maczuga rozbiła ją na kawałki, odrzucając wojowników na środek polany. Z głębokiej rany na piersi leżącego rycerza sączyła się krew. Oczami wyobraźni ujrzał jeszcze uśmiechniętą twarz pochylającej się nad nim ukochanej, by po chwili runąć w otchłań ciemności.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

1
0
~Kochanowski 2018-07-23 (10:41) 4 miesiące 20 dni 15 godzin i 26 minut temu

Z okna na wieży dostrzegła wyłaniający się spośród drzew królewski orszak. Z rozterką patrzyła, jak się nieuchronnie zbliżają. Powoli dobiegały ją odgłosy karawany. Wtem usłyszała ponury dźwięk Diabelskiego Rogu, dobiegający z baszty strażniczej. Diabelski Róg używany był w królestwie do ostrzegania przed śmiertelnymi niebezpieczeństwami. Przerażona dziewczyna biegała po wieży, chcąc się zorientować, co się dzieje, gdy niespodziewanie dostrzegła ogromny cień, zbliżający się do orszaku z zawrotną prędkością. Wtedy go zobaczyła. Znad lasu wyłonił się olbrzymi, czarny smok. Łopocząc skrzydłami pikował w stronę orszaku, po czym spadł kilka metrów przed nim, miażdżąc wyprzedzającą go eskortę. To był czarny Belfegor, który przybył, by zemścić się za zabicie swej partnerki. Lejąca się krew tylko rozjuszyła smoka. W obronie króla ruszyła straż przyboczna, a na mury zamczyska wspięli się łucznicy. Jednak strzały odbijały się od czarnych łusek rozjuszonego zwierzęcia. Smok ział ogniem na każdego, kto się zbliżył, siejąc śmierć uderzeniami ogona, zakończonego kolczastą maczugą. Dowódca straży roztrzaskał się na murze zamku po ciosie rozwścieczonego cielska. Patrząca z wieży księżniczka zalana łzami zamarła z przerażenia widząc, że do walki musi stanąć ojciec, który wyszedł na polanę, dobywając broni. Wtedy spostrzegła nadjeżdżającego z mieczem w dłoni ukochanego. Bijące wściekłą zielenią oczy Belfegora stanowiły straszny widok. Rycerz stając między królem i smokiem ruszył do ataku. Ziejący ogniem Belfegor zamiatał śmiercionośnym ogonem, próbując dosięgnąć śmiałka. Twarde, płytowe łuski odbijały ciosy dwuręcznego miecza, sypiąc snopy iskier. Smok czując wielkie zmęczenie rycerza, atakował z coraz większą zaciekłością stając w pewnej chwili na dwóch łapach by go stratować. Ale ten ostatkiem sił odskoczył na bok, wbijając ostrze w odsłonięty brzuch smoka, aż po rękojeść. Belfegor ryknął, osuwając się na ziemię. Obolały, wyczerpany rycerz podszedł powoli do stojącego króla, który nie był w stanie wypowiedzieć jednego słowa. W jego oczach malowało się przerażenie mimo, że pochodził z rodu mężnych wojów. Rycerz odwrócił się w stronę smoka, chcąc zdobyć trofeum z jego głowy i wtedy stało się to, czego nie przewidział. Konający zwierz podniósł łeb i wymierzył ostatni zamach śmiercionośnego ogona. Rycerz pojął swój błąd, lecz było za późno. Uniósł tarczę, zasłaniając króla, ale ciężka maczuga rozbiła ją na kawałki, odrzucając wojowników na środek polany. Z głębokiej rany na piersi leżącego rycerza sączyła się krew. Oczami wyobraźni ujrzał jeszcze uśmiechniętą twarz pochylającej się nad nim ukochanej, by po chwili runąć w otchłań ciemności.

odpowiedz

2
0
~Kochanowski 2018-07-21 (20:58) 4 miesiące 22 dni 5 godzin i 9 minut temu

Nazajutrz księżniczka, skoro świt wypatrywała rycerza w ogrodzie ze swojego balkonu. Nie zawiodła się. Płonące serca kochanków na swój widok zabiły głośniejszym rytmem. Po wspólnym śniadaniu, podczas którego nie mogli nasycić sobą wzroku księżniczka, chwytając dłoń rycerza, poprowadziła go krętymi zamkowymi schodami w dół, do podziemi. Lecz nie zamkowe piwnice chciała mu pokazać piękna dziewczyna. Na końcu korytarza, za dębowymi drzwiami na rycerza czekała prawdziwa niespodzianka. Oczom rycerza ukazał się duży, kamienny basen, wypełniony wodą podziemnego gorącego źródła. Na kamiennych półkach paliło się mnóstwo świec, przecinających nastrojowo półmrok komnaty. rycerz westchnął z zachwytem, zaglądając głęboko w piękne oczy ukochanej, po czym obdarzył ją namiętnym pocałunkiem. głaszcząc czule jej wspaniałe ciało zsunął ramiączka jej jedwabnej sukni, która po chwili bezszelestnie opadła na podłogę. Pieścił i całował dziewczynę, tuląc ją do siebie i z pasją masował jej fantastyczne, odbijające się w tafli gorącej wody pośladki. Po chwili rozpalona i wilgotna ukochana oplotła go nogami, i tak połączeni miłosnym uściskiem zanurzyli się ww szemrzącej toni gorącego źródła, powoli uwalniając narastające żądze :)

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

POGODA W POLSCE
POGODA WEDŁUG TYPU:
Rss